Przyjaciele

Judo - najlepszy sport dla najmocniejszych ludzi

Serdecznie witam w imieniu swoim i mojego brata Marcina wszystkich odwiedzających naszą stronę, która ma za zadanie przybliżyć zarówno miłośnikom sportu jak i amatorom świat Judo i BJJ.

Nazywam się Jarosław Koch i pragnę udowodnić, że w każdym z nas uśpiony jest duch walki, jednak tylko prawdziwy trening i ciężka praca nad sobą są go w stanie obudzić... Takiego właśnie ducha walki widział we mnie mój tata...

W Dzieciństwie interesowałem się piłką nożną, w którą chętnie grałem z kolegami, natomiast mój tata dostrzegł we mnie talent i zaczął popychać mnie z stronę sukcesu. Byłem małym chłopcem i właśnie wtedy mój tata zauważył we mnie prawdziwego wojownika. Nie zlekceważył tego, dlatego wbrew mojej woli zaprowadził mnie na trening Judo do „Arkonii Szczecin” (niegdyś najlepszy klub Judo w Szczecinie i jeden z lepszych w Polsce). Także to tata namawiał mnie na spróbowanie czegoś innego.. nowego.. co rozpocznie się porażką, ale nie zniechęci, co wzbudzi pożądanie bycia najlepszym, co będzie trwać tak długo, jak długo zdrowie na to pozwoli, co da satysfakcję, wystawi na próbę odwagę, zabije strach, a motywacją będzie osiągnięcie sukcesu. Tym właśnie było i jest nadal zarówno Judo jak i BJJ. Już pierwszego dnia okazało się, że to był fatalny krok z mojej strony. Pamiętałem swoje pierwsze loty. Wszyscy po kolei mnie niszczyli. To było straszne.. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że pokocham ten sport na całe moje życie i spotkam na swojej drodze tak wielu przyjaciół.. Nie lubiłem smaku porażki, uczucia słabości i zapachu przegranej, niestety były to części treningu, które stały się niezbędne do tego, aby trenować więcej i więcej i czerpać z tego satysfakcję. I tak właśnie było.. Dzięki ciężkiej pracy, ciężkim treningom poczułem wkońcu smak zwycięstwa i nabrałem motywacji do dalszej, jeszcze cięższej pracy. Muszę dodać, że „Arkonia Szczecin” miała wtedy wyśmienitą kadrę tj.: wielu seniorów z czarnymi pasami, którzy w tamtym czasie byli bardzo mocni i bardzo liczyli się w Polsce. To były dla mnie jak i później dla mojego brata najlepsze wzorce, którymi mogliśmy się kierować. Tam też poznałem m.in. Mariusza Linke, obecnie mojego przyjaciela, z którym moje losy kierowały się również w późniejszym okresie mojego życia. Po latach Mariusz namówił mnie do trenowania BJJ i nauczyło mnie ono czegoś nowego, tym samym wzmożyło moją ciekawość do poznania nowych możliwości tej dyscypliny. Otworzyło mi to nową drogę walki w „parterze” (która w Judo nie jest tak rozbudowana). BJJ niewyobrażalnie mnie zafascynowało, natomiast nie zapomniałem o Judo, które jest jego podstawą.

Umiejętności i talent mojego brata Marcina równeż wywodzi się z „Arkonie Szczecin”. Trenował on z bratem Mariusza, Maćkiem Linke u trenera Leszka Morusa podczas, gdy ja i Mariusz byliśmy seniorami dla naszych braci. Oczywiście to ja zaszczepiłem ten sport mojemu bratu, zaprowadzając go na trening, gdy miał 6 lat. Podczas jego pierwszych walk na macie, wiedziałem, że to była słuszna decyzja. Już od samego początku Marcin określany był jako łobuz, zawsze miał dużo energii, był zawzięty, nie traktował niczego obojętnie, a właśnie takich zawodników potrzebuje zarówno judo jak i BJJ. Dowodem na to jest jedno z nagrań, które posiadam, na którym to nagrana jest bardzo emocjonująca walka Marcina z Maćkiem Linke. Wynik był nieważny, ale już jako mali chłopcy potrafili zaskoczyć mnie i Mariusza swoją determinacją i zawziętością. Takie cechy charaktery pozostały im do dzisiaj i towarzyszą im w kolejnych zmaganiach na macie.

Losy jednak spowodowały, że wyjechałem do Niemiec na 6 lat. Tam również trenowałem Judo, ale już jako zawodnik do 22 roku życia. Później już tylko amatorsko jako sparing partner dla innych, gdyż życie zawodowe nie pozwoliło mi na pełne poświęcenie się dla tego sportu. Natomiast mój brat po licznych treningach, zawodach, startach w wielu prestiżowych turniejach również musiał zrezygnować z kariery zawodnika z powodu poważnej kontuzji kolana. To zabrało mu marzenie o wielkim sporcie. Jednak Judo towarzyszyło nam przez całe życie i towarzyszy do dziś dnia. Oczywiście razem z bratem poświęcaliśmy swój czas zarówno Judo jak i BJJ.

BJJ wywodzi się z Judo, jednak ma trochę inne zasady i pozwala na dłuższe uprawianie tej dyscypliny, tym samym na dłuższą karierę zawodniczą (charakterystyczna jest tu walka w „parterze”). W ostatnich latach BJJ wzbudza bardzo duże zainteresowanie zarówno w Polsce jak i na Świecie. W Polsce zawodnicy w BJJ odnoszą wiele sukcesów, znajdują się w czołówce tego sportu. Wraz z bratem też mieliśmy tą przyjemność zaliczyć kilka startów w BJJ z sukcesami. Zauważyliśmy, że zawodnicy BJJ ogólnie mówiąc posiadają braki w walce w „stójce”, nie mówiąc tu oczywiście o mistrzowskich wykonaniach walk w BJJ przez samych najlepszych. Tacy zawodnicy są już dobrze przygotowani zarówno w „parterze” jak i w „stójce”. Judo to bardzo trudna dyscyplina i bardzo trudno jest się w niej zakochać od pierwszego wejrzenia. Trudno jest również wychować sobie w niej młodzież. Tysiące rzutów i upadków na matę zniechęca młodych ludzi do jej uprawiania. Dlatego nie należy zapominać o tym, że najpierw powinno być źle, żeby później było lepiej. Nie można się poddawać, nie można uciekać od swoich słabości, trzeba spojrzeć swojej odwadze w oczy i rzucać się na jak najgłębsze wody. Tylko w taki sposób sukces złapie nas za rękę. Trenerzy Judo i BJJ potrafią w pełni przekazywać swoją wiedzę, pokazują wszystkie walory tego sportu, przez które zawodnicy zakochują się w tej dyscyplinie. Ci, którzy odnajdują się w BJJ nie powinni zapominać też o Judo.

Razem z bratem postanowiliśmy wprowadzić wybrane elementy Judo do BJJ i odwrotnie. Następnie zaczęliśmy przyciągać weteranów do naszego klubu, weteranów, którzy znaleźli u nas miejsce, aby realizować się w sporcie jakim jest Judo i BJJ. Ja i Marcin tworzymy zgrany zespół, uzupełniamy się w tym co robimy i wymieniamy swoje poglądy co do treningów i całego świata tego wielkiego sportu. Staramy się rozwijać nasz klub Judo Koch, gdzie sami możemy uprawiać nasze ukochane Judo, przekazywać swoją wiedzę i umiejętności kolejnym śmiałkom, a także pomagamy przejść przez próg i odnaleźć się w świecie nowej dyscypliny jaką jest BJJ.

Wszystkie zasługi kieruję oczywiście do mojego wspaniałego trenera jakim był i jest Leszek Morus, natomiast równie wielkie zasługi muszę skierować do trenera Edwarda Morusa, który jako ojciec mojego trenera zachęcał mojego tatę do tego, abym zaczął trenować Judo, gdyż miało to uczynić ze mnie prawdziwego faceta. I tak się właśnie stało i za to będę im zawsze dziękował...

Ku naszemu zdziwieniu zarówno Judo jak i BJJ cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Jesteśmy bardzo dyspozycyjni, staramy się prowadzić zajęcia w zależności od możliwości trenujących. Na nasze zajęcia przychodzą zarówno mężczyźni jak i kobiety. Judo i BJJ pozwalają spojrzeć w oczy swojej odwadze, kształtują charakter, poprawiają kondycję i uczą wykorzystywać swoją siłę w sytuacji koniecznej. Można uprawiać również tę dyscyplinę dla własnej satysfakcji w miłym otoczeniu pod okiem fantastycznych trenerów, którzy w pełni przekazują swoją wiedzę i umiejętności swoim podopiecznym i którzy bardzo poważnie traktują Judo jak i BJJ, tym samym starają się w pełni poświęcać tym dyscyplinom.

1.08.2010 postanowiliśmy założyć swoją szkołę judo i BJJ stało się to bezpośrednio po wizycie EDUARDO ROCHA, zawodnika i trenera Gracie Jiu Jitsu,  który był w naszym klubie na seminarium Jest to oficjalny dzień, w którym Judo Koch bezpośrednio zaczęło podlegać pod Rocha Jiu Jitsu, a Eduardo Rocha został naszym naczelnym trenerem jeżeli chodzi o BJJ. Rocha Jiu Jitsu Poland będzie mocno pracowało z Eduardo, który obiecał nam częste wizyty swoje, a także innych dobrych zawodników z jego klubu. Będziemy też jeździć do niego aby podnosić swoje kwalifikacje, a tą wiedzę później przekażemy swoim uczniom. W przyszłości zamierzamy stworzyć 2 grupy BJJ zaawansowaną i początkującą, nie będziemy też unikać kontaktów z innymi klubami zewnętrznymi, nie chcemy się zamykać we własnym klubie. Dlatego zapraszamy wszystkich do trenowania judo i BJJ w naszym klubie Judo Koch / Rocha Jiu Jitsu znajdującym się w Szczecinie przy ul. Mickiewicza 34.

Życzymy wielu sukcesów sportowych i zadowolenia z treningów oraz własnej samorealizacji.
Ze sportowym Pozdrowieniem,
Jarosław i Marcin Koch

www.centrumsportu.net.pl